środa, 4 grudnia 2013

Światła nocy...




Światła okien odbite w asfalcie
Po deszczu jak w lustrze
Gwiżdżące opony pędzących samochodów
Świst przerywanej smugi powietrza
Zapadajacy mrok, lepki przylegajacy
Do twarzy jak mokry szal
Deszcz dzwoniący kropelkami po dachach
Zimne strugi, ostrych jak noże neonów
Pełzają po zielonkawych twarzach przechodniów




niedziela, 1 grudnia 2013

Jest noc jesienna...



Jest noc jesienna,listopadowa
Zawodząca w telegraficznych drutach
Płacząca w zamkniętych oknach
Noc bez pocieszenia
Bez śpiewu słowików
Bez zapachu jaśminów
Noc idąca w szarudze jesiennego smutku
W szarej mokrej barwie
I cierpkości wilgotnego pacałunku
Noc okryta czarnym parasolem
W nieprzemakalnym płaszczu
Z wieczną pretensją do ludzi
Noc pełna żalu do kogoś, i o coś
Pełna melancholii i rozterki
Czasem pełna niepokoju i lęku
Dźwigająca odpowiedzialność za zniszczone życie



piątek, 29 listopada 2013

Podróż



Zmieniają się krajobrazy
W oknie pociągu ramie
Jak kadry filmowej kliszy
Zielone w tył uciekają
W zbudzonej łoskotem ciszy

Co chwila innego coś widzisz
Zmienia się panorama
Obrazy wciąż nowe i nowe
I tylko rama ta sama


19 sierpnia, 2013

wtorek, 26 listopada 2013

Jabłko



Trzymam w dłoni jabłko
rumieńcem wstydu okryte
w rajskim ogrodzie - przedmiot pożądania,
pokusa, której uległa Ewa,
zrywając owoc z zakazanego drzewa

Czasem jak ona
szukam usprawiedliwienia
z moich upadków w życiu
gdy z prostych ścieżek schodzę
i chowam się w ukryciu

Jak wyrzucone pisklę z gniazda
co wpadło w łez dolinę
bezradna, zalękniona, sama
czekając czyjejś pomocy
żałosnym głosem kwilę

niedziela, 24 listopada 2013

Do Ciebie Panie...



Jak światło słońca, które o poranku
Przebija ciemne mroki nocy
Swym blaskiem otrzymanym z góry
Tak modlitwa moja wznosi
się
Do Ciebie Panie, z żarliwoscią wielką
Jak ptak wzbija
się ponad chmury
Z pokorą cichą o ratunek prosi

Jak dziecko małe, co wyciąga rączki
Z ufnością czeka od ojca pociechy
Wierząc, że znajdziesz na wszystko lekarstwo
Ukoisz smutek i wybaczysz grzechy

Łzy żalu otrzesz z zapłakanej twarzy
Czule pogładzisz obolałą głowę
I uspokoisz serce pełne trwogi
Pocieszysz dobrym, czułym słowem
Na dalsze życie dasz mi siły nowe



Lublin, 24 czerwca 2013

czwartek, 21 listopada 2013

Kazimierz nad Wisłą

Kazimierz - małe miasteczko
nad Wisłą leżące
senne w dniach codziennych,
w świątecznych - życiem tętniące

Stukot końskich kopyt
przeniesie cię do dawnej  krainy
gdzie zobaczysz basztę
i zamkowe ruiny

Tam usłyszysz legendę
o pięknej Esterce,
której król Kazimierz
oddał swoje serce

Promienie słońca od Fary odbite
rozświetlają horyzont
patrzysz w górę, na trzy  krzyże
w zieleni ukryte

Przy studni, wołanie cyganki
zaprasza napotkanych gości
"powróżyć, panie, powróżyć''
namawia do odkrycia przyszłości

W rynku - galeria sztuki,
na sztalugach obrazy,
portrety, kwiaty jak żywe
i barwne krajobrazy

W dole Wisła, podmywa brzegi
płynąc po kamieniach
niemy świadek historii
a szkoda - dużo miałaby do powiedzenia

poniedziałek, 18 listopada 2013

Odwiedziny w Warszawie



Zamglone kontury kamieniczek
Wyłaniają się z popołudniowej ciszy
Jakiś spokój napełnia mnie i rozrzewnia
Marszczy się woda w Wiśle
Światła mostu odbijają sie jak lampiony
A zarys pałacu kultury
Majaczy jak morska latarnia
Dziwnie tęsknię do warszawskich zaułków
I starych uliczek
Chodzę po mokrych chodnikach
Deszcz bębni po parasolu
Dzień się przesila i zapada wieczór
I zapalają się kolorowe neony
Rozrywając ciemności
Delikatnie łopocą flagi
Przed grobem nieznanego żołnierza
Złote ogniki pełzaja po ostrzach bagnetów
Stojących wartowników



Lublin, 20 stycznia 1981