sobota, 12 lipca 2014

Białe chmury






Jak łabędzie po stawie
Płyną chmury po niebie
Raz zbiją
się w gromadkę
Jak w stadzie,
To rozproszą się znowu
Kiedy wiatr je rozpędzi
Błękit nieba odbija się w wodzie

Białe, lekkie jak piórka
Co zgubiły się w locie
Gdy łabędzie machały skrzydłami
I opadły do wody
Kołysały sie wdzięcznie
Jak łódeczki niebieskich aniołów




wtorek, 8 lipca 2014

Obudzone wiersze






Śpiące na dnie szuflady
Wiersze obudzone
Jak ptaki z ciasnej klatki
Na wolność wypuszczone
Rozpostarły skrzydła
Krążąc nam nad głową
I przekazują swe treści
Niczym pieśń godową

piątek, 4 lipca 2014

Powitanie dnia...

 


Otwórz oczy, dzień dobry powiedz dniu
Otwórz oczy, pożegnaj resztki snu
Powitaj promień słońca
Co blaskiem powieki trąca
I chce zaprosić cię na życia jawę
Opuść ciemności nocy
Dziś czekają cię cuda i rzeczy ciekawe

wtorek, 1 lipca 2014

Do Ciebie muszę iść...


 Boże, do Ciebie muszę
Iść, skołataną złożyć duszę
Gdy ogrom nauk pierś przygniata
Gdy tyle dróg i tyle światów
Wciąż nowe myśli, nowe ślady
Jak niewiadome tkwią szarady
Gdy rozwiązania czeka wszystko
O jakże marny los czlowieka
Gdy kosmos ręce swe wyciąga
Gdy ziemia łączy się z księżycem
Gdy rozum ludzki wszystko pozna
I stwierdzi - jam wszystkim jest, i niczym


sobota, 28 czerwca 2014

Rok miłości


Poznali się w wakacje
Letnia przygoda, jak wiecie
Chodzili w słońcu, z ptakami nad głową
Jak wszyscy zakochani na świecie

Kołysały się dla nich napęczniałe kłosy
On niebieskie bławatki wpinał jej we włosy
Całowali się idąc miedzą poprzez pola
Pachniała tak cudownie urodzajna rola
I tylko białe kaszki i wdzięczne rumianki
Były świadkami ich sielanki

Wiatr uniósł resztki lata
Jak puch dmuchawca
Już nadeszła jesień w kolory bogata
Całowali się w deszczu
W jesiennej słocie
Mając głowy w chmurach, nogi w błocie
Całowali się zimą, na puszystym śniegu
Pędząc kuligiem w sanek szeregu
Całowali się wiosną pod drzewem jabłoni
Płatki kwiatów spadały, czepiały się dłoni

W maju słowik im śpiewał, bzy pachniały
A ich ręce wciąż jeszcze mocno się ściskały
I znów przyszło lato i nowe wakacje
Lecz każde z nich już miało swoje racje
Ona - chciała jechać na piaszczyste plaże
Dla niego - góry były szczytem marzeń
I rozeszły się ich drogi
W rozgoryczeniu i złości
Ten rok był kwarantanną dla ich miłości
Nie przetrwała ich miłość tak wielka z pozoru
Wyblakło z czasem uczucie krwistego koloru





środa, 25 czerwca 2014

Piosenka wiatrowa

Zalśniło jezioro od słońca promieni 
Zagrało piosenkę wiatrową
I tylko szuwary szumiały wokoło
Do taktu się chyląc miarowo
Wiatr usiadł na brzeg
I umilkł zmęczony
I słuchał, i patrzył, i dumał
Rozmawiał z rybami, z jeziora falami
Jakby ich wszystkich rozumiał
A kiedy w końcu porządnie  znudził się
Podskoczył do góry, od brzegu się odbił
I poszedł do miasta, by śpiewać dla ludzi
Na dachach spoczywał i gwizdał na drutach
Słuchali go starzy i młodzi
I spotkać go można na miejskich uliczkach
Wśród zgiełku i wrzawy powodzi
Czasem zatęskni do cichej przystani
I wspomni swe harce nad wodą
I wyrwie się z miasta, przyleci z ptakami



niedziela, 22 czerwca 2014

Mały duszek

W moim domu
Mały duszek gości
Ruchliwym życiem swoim
Wypełnia dni samotności

Gdy leży w fotelu
Zwinęty w czarny kłębuszek
Bardzo przypomina
Jedną z moich poduszek

Czasem nadstwia łepek
Do kolan się
Przymilnie patrzy na mniełasi
O pogłaskanie prosi

Chowa ostre pazury
Służące mu do obrony
Mruży kocie ślepia
I mruczy zadowolony