sobota, 18 czerwca 2016

Nowy dzień





Nowy dzień przed tobą
jak niezapisana karta,
Wczorajszy - przeszedł już do historii.
Jutrzejszy - czeka na swoją kolej do działania
Dzisiejszy - rankiem o wielkich czynach marzy
Z niepokojem myśli
o tym co się wydarzy,
Czy białą kartę wieczorem
łzą podpisze,
czy z uśmiechem na twarzy
wejdzie w nocną ciszę?






Planów na jeden dzień zbyt wiele.
Czekają na twej drodze
wrogowie i przyjaciele,
Piętrzą się przeszkody
niezależne od ciebie,
Czasem złośliwość rzeczy martwych
dochodzi do głosu,
zwłaszcza, gdy los rozdaje karty,
Nie rezygnuj za szybko
nie ma zwycięstwa bez walki,

                       

sobota, 11 czerwca 2016

Kolory nieba







Błękit nieba o świcie
zaróżowiony jutrzenką,
W południe - lazur rozmyty
jasnym blaskiem słońca,
U schyłku dnia, 
gdy jeszcze powietrze drży z gorąca,
 sklepienie zanurzone
w wieczornej zorzy purpurze,
Gdy mrok zapada, 
niebo przechodzi w jasny szafir,
 A nocą ubiera się w granatowy brokat
na którym gwiazdy migocą,



                           

sobota, 4 czerwca 2016

Jest taka ulica...




Jest taka ulica w moim mieście
kasztanami wysadzona,
które w górze stykają się gałęziami
jak przyjaciele wpadają sobie w ramiona

Zielony tunel tworzą nad głową
na spacer w cień zapraszają
w upalne dni kuszą chłodem
zapachem kwiatów przyciągają

Przez palczaste liście
promienie delikatnie przesączają się
Kwitnące drzewa w maju
czas matur przypominają

Pamiętam "chude drzewa"
co rosły razem z nami,
dziś nie obejmę ich pni
swoimi ramionami

Zmieniały się pory roku
przepływały lata
one wiernie trwały
jak żywe kolumny w tej części świata

Na zawsze w moje życie
zostały wplątane
rosnące za moim oknem
drzewa - kasztanami zwane 




            

sobota, 28 maja 2016

Przydrożna kapliczka




W kapliczce przydrożnej
frasobliwy Chrystus
z lipowego drzewa
ręką artysty wyrzeźbiony

Patrzy na nas oczami
pełnymi smutku i zatroskania
Wokoło kamienie wyślizgane
kolanami, od częstego klękania

W powietrzu szept modlitw
jak dym kadzidła się unosi
Człowiek tu przychodzi z problemami
o ratunek dobrego Boga  prosi

Wpatrują się w Chrystusa
załzawione oczy z ufnością i nadzieją
 Przeplatają się słowa majowych litanii
z październikowym różańcem




sobota, 21 maja 2016

Kamień nieszczęścia







Na Stare Miasto
mgła historii opada
przenosi w dawne światy.
Głosem herolda 
wyroki śmierci zapowiada.
Przy ulicy Jezuickiej w Lublinie
ogromny kamień leży
nazwany "kamieniem nieszczęścia"
Dziś obojętnie mijany,
przed laty budził lęk i trwogę.
Tyle razy krwią zbryzgany,
gdy miecz katowski 
ścinał skazańcowi głowę.
Legenda głosi, 
że nawet dotknięcie jego
przynosiło nieszczęście.
Historię o kamieniu
mrożącą krew w żyłach
przewodnik turystom przekazuje.
Niewielu ludzi, 
nawet mieszkających w Lublinie
  wie, gdzie ten kamień się znajduje.


                                    
"Kamień nieszczęścia" - akwarela Artura Orłowskiego


"Kamień nieszczęścia" - według lubelskiej legendy, kamień ten w wieku XV znajdował się na 
dawnym Placu Straceń (Plac Bernardyński); i tu odbywały się egzekucje skazańców.
Kiedyś kat ściął głowę niewinnego człowieka i od tego czasu różne nieszczęścia wiązane były z tym kamieniem.  
I często słyszało się: "nie dotykaj, bo to przyniesie nieszczęście".

sobota, 14 maja 2016

Majowa łąka







Nad łąką pokrytą
zielonym dywanem traw
cisza pachnąca ziołami,
wiosennych kwiatów aromatem
unosi się jak kadzidło
nad światem.
Przerywana brzękiem pszczół.
Nad brzegiem strumyka
modre niezapominajki
i kaczeńce,
jak złote krople słońca,
rozsypane na trawie.
Od wody słychać
żab kumkanie
i delikatne świerszczy granie.


                           

sobota, 7 maja 2016

Nowe życie






Jak młode listki
rozwijają się na drzewie
tak nowe życie rozwija się w tobie,
Mała drobinka, ożywiona  oddechem
co na twą miłość czeka,
choć tak niewielka
jest zapowiedzią przyszłego człowieka,
Jak pisklę w gnieździe 
co zna tylko ciebie
i na twój głos reaguje
zna twoje radości i niepokoje,
wszystkie emocje twoje czuje,
Przez dziewięć miesięcy
pod sercem ukryte
bezpieczne i chronione
do czasu, kiedy  brama życia się otworzy
Mały człowiek z pierwszym krzykiem
ujrzy świat, 
który Pan Bóg stworzył,