sobota, 23 listopada 2019

Brzozy w białych sukienkach...




Brzozy w sukienkach z białej kory
z rozpuszczonymi włosami gałęzi
stały na skraju lasu.
Patrzyły na swe odbicie
w lustrze wody,
zaciekawione i dumne
ze swojej urody.
Dzika kaczka z łopotem skrzydeł
zerwała się spłoszona,
poszybowała w górę
by za chwilę opaść na taflę jeziora.
W szuwarach wędkarze
w nieruchomej pozie
moczą w wodzie kije,
mają nadzieję, że ryba
haczyka nie ominie.
Zniknęły już kajaki
głosów ludzkich nie słychać.
Skończył się letni sezon,
przestała grać muzyka.
Błoga cisza nastała,
umilkły ptaki na drzewach
i tylko wiatr czasem

jesienną piosenkę zaśpiewa.

              
Krasnobród, październik 2019

sobota, 16 listopada 2019

Barwy jesieni w Krasnobrodzie...



Świat ubrał się w złoto
purpurę i brązy.
Złota, polska jesień
objęła swe rządy.
Przy każdym kroku szeleści
kolorowy dywan z liści.
Złote latawce klonów
wzbijają się do góry
podmuchem wiatru niesione
by majestatycznie opaść na trawniki
lądując na ziemi jak małe samolociki.
Na jarzębinach oczy przyciągają
kolorowe kiście.
W spokojnej wodzie odbijają się co dzień
brzeg lasu, szuwary, małe domki.
Nie widać granicy realnego świata
 nie wiesz, co jest prawdziwe,
wyobraźnia figle płata.
Pięknie ubarwiony kaczor płynie
za nim szare kaczki
zostawiają ślad na wodzie
Sielski obrazek dla malarza
o słońca zachodzie.


  Krasnobród, październik 2019


poniedziałek, 11 listopada 2019

W dniu Święta Niepodległości...






Pod flagami biało-czerwonymi
w zadumie i radości
jak morze czerwone płynęła
rzeka ludzi,
w Święto Niepodległości.
Wspomnienia pobiegły do tych
co życie za wolność oddali.
Zapalone znicze i kwiaty
uczciły bohaterów
co za Polskę krew przelali.
Szkoda, że te piękne chwile
tak krótko trwały.
Tęsknię za wspólną drogą,
gdzie słowa
"Bóg, Honor, Ojczyzna" 
wszystkich nas zjednoczyć mogą.
gdzie się nie liczą poglądy 
rozłamy, partie i prywata,
a hasło
"dla Ciebie Ojczyzno"
pozwoli w każdym Polaku
zobaczyć brata.


                       

sobota, 28 września 2019

Jesteś Panie w moim życiu...







Od dnia narodzin byłeś Panie
w mym życiu i w mojej rodzinie.
Byłeś obecny w słowach mamy
kiedy mówiła mi o Tobie
 kiedy uczyła mnie pacierza
i krzyż kreśliła na mym czole.
Gdy weszłam już w dorosłe lata
Święty Franciszek zastąpił mi drogę
i usłyszałam głos w powołaniu,
lecz w sercu czułam trwogę.
To słowa " nie lękajcie się"
dodały mi odwagi i powiedziałam tak
Otwarła się przede mną brama,
zniknęły niepewności
ze swymi problemami
nie byłam już sama.
Czasem nostalgia mnie nawiedza
"zły"wątpliwości wszędzie sieje,
rozpamiętuję to co było
martwię się tym co będzie
lecz zawsze mam nadzieję.
Przywróć mi radość życia Panie
w serce gorącą ufność wlej
bądź przy mnie zawsze, dnia każdego
nie żałuj dla mnie troski swej.



                             

sobota, 21 września 2019

W lesie...





Na skraju lasu,
gestem gościnności
zielone dłonie liści z tobą się witają.
Dywany z trawy, poduchy z mchu
do odpoczynku zapraszają.
Wiatr szumem gałęzi melodię wygrywa,
Jakiś ptak solo piosenkę śpiewa.
Dołączyły inne ptaki, soliście wtórują
i zgodnym chórem
nad szumem wiatru górują.
Po chwili chór przerwał
i cisza nas ogarnęła.
Możesz usłyszeć w niej czasem
trzask gałązki potrąconej przez sarnę,
która spłoszona biegła lasem.

                                       



piątek, 13 września 2019

Niezapominajki



Rozkwitły w mym ogródku
małe kwiatki - niezapominajki
błękit sfrunął z nieba.
Położył się na trawie
jak niebieski dywan.
Przyglądały się temu
kolorowe bratki,
dziwiły się obsypane
kwieciem drzewa.
Nagle wiatr gałązkami potrząsnął
i płatków ulewa
zawirowała w powietrzu,
przykryła kwiatowy dywan
śniegiem białych płatków
i nie było już widać
bladoniebieskich kwiatków.

                             







piątek, 30 sierpnia 2019

Ocean życia...




Po burzliwym oceanie
spraw ważnych i błahych
spełnionych i niezałatwionych
płynę z wysiłkiem człowieka
do portu ludzi ocalonych.
Fala mnie często przykrywa,
woda mi oczy zalewa,
lecz niewidzialna ręka
z odmętów mnie wydobywa.
Różnie się toczy życie
jak koło fortuny się kręci,
raz jesteś na ustach wszystkich,
innym razem giniesz w niepamięci.
A kiedy przyjdzie chwila
pożegnac się z tym światem
ciemną dolinę śmierci
rozjaśnij Panie światłem.
Uspokój zalęknione serce
niech odejdzie wszelka trwoga,
nie błąkaj się po ścieżkach życia
idź śmiało, prosto do Boga.