sobota, 13 września 2014

Jesienna szara pora


Jesienna, szara pora
Zapłakanymi oknami spoglądają domy
Godziny dnia umykają jak zające
Wieczory człapią powoli
Jak w czarnej smole
Przez krople deszczu błyszczy czasem
Światło zapalonej latarni
Przechodnie snują się po uliczkach
Jak cienie, w naciśniętych na oczach czapkach
Mokre, bezbarwne drzewa
Opuszczają smutne, nagie gałęzie
I płaczą kroplami jesiennego deszczu
Ołowiane chmury, ciężkie
Jak namoknięta kołdra, zasłaniają księżyc
Szum spadających kropel
Miesza się z szumem wiatru
Każdy ucieka do ciepłego pokoju
Tylko tu mokra, zimna jesień
Jest przyjemna




wtorek, 9 września 2014

Dwa serca



Mam dwa serca
Do miłości stworzone
Które kochać nie boją
się
Jedno moje - czasem zalęknione
Dla którego Twoje
Jest wsparciem i ostoją
Tak często serce moje
Upada w grzechu
Ciężka jest moja wina
Ty przygarniasz
Do Swego serca mnie
Jak marnotrawnego syna
Moje serce jest z ciała
Twoje - utkane z miłości
Przez grzechy moje
Włócznią przebite na krzyżu
Jeszcze o Miłosierdzie dla mnie
Ojca Swego prosi


sobota, 6 września 2014

Ikebana


Popołudniowym idąc śladem
Gonisz słońca promienie
Szeleszczą dywany z liści -   
Jesienne marzenie 

Kasztany błyszczą w twej dłoni
Jak na talizman patrzysz na nie
Wierzysz, że mogą cię obronić
I że nic złego nie stanie

Myślisz - zaklęte w kasztan słońce
Gdy delikatnie ich dotykasz
I czujesz ciepło pulsujące
Co miłym dreszczem cię przenika

Czerwone jarzębiny kiście
Wpadły do torby dla zabawy
Do nich klonowe doszły liście
I trochę zasuszonej trawy

W domu z tych skarbów czar powstanie
Ta ciepła, kolorowa chwila
Zaklęta w cudo ikebana
Chłodne dni będzie nam umilać




środa, 3 września 2014

Warszawa



Nie znałam Twych żywych ruin
Widziałam je tylko w kinie
Mój świat się zaczął po wojnie
Lecz czas tak prędko płynie

Ze strachem wspominam rządy
Hitlerowskiego kata
I wdzięczna jestem żołnierzom
Żeś nie zniknęła z map świata

Na twojej spalonej ziemi
Wyrosły nowe domy
Odgruzowano ulice
Ludzi wysiłkie ogromnym

Twój obraz wrył sie w pamieci
Choć mieszkam od ciebie daleko
Czuję, że na mnie czeka
Moja Warszawa nad rzeką

Witam cię każdym nerwem
Każdym uśmiechem witam
Błądząc po starych zaułkach
Ślady historii czytam

Idę przez Marszałkowską
Z Nike pogadam sobie
Pokłonię się Syrence
I złoże kwiaty przy grobie


poniedziałek, 1 września 2014

Życie po życiu


Usnął na wargach oddech ostatni
Oczy przykryły powieki
Serce zmęczone bić przestało
Odpocznie teraz na wieki
Przed tobą długi, ciemny tunel
W który z obawą wstępujesz
Na końcu małe swiatełko
Drogę ci pokazuje
Biegniesz do niego
Z radością i nadzieją
A światła rosną, przyciągają
W jasnościach ogromnieją
I otwieraja się przed tobą
Niewidzialne wrota
Wydobyte z ciemnego ukrycia
I przechodzisz przez nie
Do nowego życia


sobota, 30 sierpnia 2014

Orzeł Śmierci



Jak czarny orzeł
Krążysz ponad nami
Dotykasz zimnym skrzydłem snu
Nasze powieki

Jak przewodnik prowadzisz duszę
Przez ziemskie wertepy
Aby zmęczona życiem
Spoczęła w Panu na wieki






środa, 27 sierpnia 2014

Księżyc zakochanych



Jak srebrne plamy od księżyca
Jak złotych krążków jasny blask
Nocą w neonach kąpie się ulica
Od zmroku w światłach tonie, aż po brzask
I tylko zakochane pary
Szukają tutaj szczęścia chwil
W maju, w księżycu, jak talary
Ich roziskrzone oczy lśnią
Ich ciche kroki, jak krok kota
Szepty, co w szmerze liści drżą
Ręce gorące łączy tęsknota
Bo przecież zakochani są

Podobnych par, w podobnym maju
Przechadza się na pewno tysiąc
I tylko w zakochanych ciszę
Prześwieca poprzez liście miesiąc
On mówi do niej czułe słowa
Po głowie gładzą jego dłonie
A on a za nim iść gotowa
I rozmarzona, w oczach jego tonie
Czaruje chłopak w noc majową
Zapewnia o miłości swej
A srebrny księżyc ponad głową
Myśli, czy wierny bedzie jej
Czy nie porzuci, nie odejdzie
Za inną nie pogoni w świat
A ona, czy zawsze taka będzie
Chociaż upłynie wiele lat
Tak dumał księżyc, gdy z wysoka
Na młodych patrzył spoza drzew