sobota, 7 stycznia 2017

Matka Litościwa




źródło: internet


Bronisz przed gniewem Ojca
swe niesforne dzieci
usprawiedliwiasz,
prosisz za tymi
co obietnice poprawy składają
a swoim grzesznym życiem
wciąż Boga obrażają.
Stoisz na progu Ojca domu
z zapaloną świecą
by drogę odnalazły w ciemnościach 
dusze
co ku niebu lecą.
Prowadzisz za rękę
do swojego Syna
Matko Litościwa,
nadziejo nasza jedyna.






                                  

sobota, 31 grudnia 2016

Znów nowy dzień...








Znów nowy dzień
świt obudził,
pełen planów i marzeń
problemów oczekiwanych
i niespodziewanych zdarzeń
Czy wiem jak go przeżyć?
 Czy nieznane ścieżki przetrę, 
Czy zobaczę obok innych ludzi?
Czy potrafię egoizm w sobie zdusić 
a miłość w sercu obudzić?
Czy przestanę gnać przed siebie 
niszcząc po drodze wszystko?
Czy rozejrzę się czasem dokoła
by zobaczyć to - co dalekie
i to co obok mnie - blisko?
Życie na ziemi jest chwilką,
kres przyjdzie na każdego człowieka.
Za granicą światła
             nieskończona wieczność czeka.

                            

piątek, 23 grudnia 2016

Dzień wigilijny








Mróz zimnymi pazurami
drapie szyby w oknach
skrzą się na nich malowane
białe kwiaty paproci
Blade słońce zza chmur wygląda
Gdzieś słychać śpiew kolędy.
W pokoju zielona  choinka
ubrana w bombki i świecidełka
mieni się barwami tęczy.
Pod drzewkiem prezenty:
        zaadresowane dla każdego z gości        
        kolorowymi wstążkami powiązane







wtorek, 13 grudnia 2016

Wiersz z okresu Solidarności - Kwarantanna






Człowiek szczerze nauczył się mówić
Prosto z mostu, co myśli, co czuje
Po ogródkach domysłów nie kluczy
Mowi o tym co go denerwuje


Wszystko trzeba z perspektywy mierzyć
W głab się cofać i w przyszłość niepewną
Żeby plany i wykonanie
W rzeczywistośći stanowiły jedno


Ważyc czyny, nie słowa dziś chcemy
Analiza więc będzie dokładna
Kilka życiorysów trzeba przewertować
Dla winnych - kara przykładna


Dziewięćdziesiąt dni mamy przed sobą
Okres ciszy - lekarstwo na nerwy
Czas zdwojonego wysiłku
Pora uruchomienia społecznej rezerwy


To czas próby, przymiarka do życia
W nieco zmienionych układach
Może zacznie się coś wreszcie robić
A nie tylko gadać, gadać, gadać


To egzamin nowego rządu
Czy go zdadzą, czy my sie sprawdzimy
Po trzymiesięcznym okresie
Kwarantanny - zobaczymy



Lublin, 20 luty 1981


Wiersz z okresu Solidarności 2013 - Zmartwychwstanie
Wiersz z okresu Solidarności 2014 - Robotnicy
Wiersz z okresu Solidarności 2015 - Odnowa


czwartek, 8 grudnia 2016

Pierwszy śnieg...






Nieśmiały, pierwszy śnieg
do czarnej ziemi się tuli,
gdy na niej poleży dłużej
zmienia się w mokrą kałużę.

Z pałacu królowej Zimy
na zwiady został wysłany
ma stwierdzić, czy na jej przyjście
świat jest już przygotowany.

Sypią się z nieba białe puszki
siadają na drzewach i trawie
jak pierze z rozdartej poduszki
w psotnej, dziecięcej  zabawie.

Czysto się zrobi na chwilę
gdy śnieg przykryje brudne śmieci
niestety, szybko się stopi
gdy tylko słońce zaświeci.

                                      

środa, 30 listopada 2016

Jak się odnaleźć...







W starym pamiętniku
zapiski dawnych zdarzeń
gumką "myszką" wyciera czas.
Komputery zastąpiły
maszyny do pisania,
słuchawki na uszach
odgradzają jak murem od innych.
Wśród tłumu człowiek został sam.
Zagubiony w wirtualnej przestrzeni
jak mucha złowiony
szarpie się w jej pajęczej sieci,
lecz już nie potrafi
odnaleźć się w realnym świecie.


                           


 

sobota, 19 listopada 2016

Kolorowy talizman






Po pierwszych przymrozkach
na ziemię opadł deszcz liści
złotem zalało ulice
rozświetliło szarość dnia jak słońce.
Gałązki krzewów oplotły
nitki  babiego lata
na nich kropelki rosy błyszczące.
Ciepły powiew wiatru
bukiet kolorowych liści w dłoni
jest jak talizman, który od smutku
jesiennej szarugi obroni.